Zanim zaczniesz obwiniać platformy społecznościowe za rozsiewanie paniki o rzekomych atakach, zróbmy szybki audyt sumienia. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że to właśnie Ty lub Twoje dziecko, przesyłając dalej „tajemnicze ostrzeżenie” na klasowym WhatsAppie, dołożyliście cegiełkę do tej histerii. Wbrew pozorom to nie wina algorytmu Mety czy TikToka, bo to my, użytkownicy, jesteśmy darmowym dystrybutorem strachu.

Kamil Mirowski
,
10 października, 2026

Ciekawostki z różnych źródeł

Obserwujesz nas na LinkedIn?